









1 / 10
O tej pracy
„Polako” to słowo, po które Bałkany sięgają, gdy świat zaczyna je poganiać: powoli, bez stresu. Ten obraz pokazuje to słowo w działaniu. Dwaj starzy przyjaciele spotkali się przypadkiem na wiejskiej drodze, zatrzymali samochody — naturalnie na środku drogi — i zatonęli w rozmowie, jakby reszta świata się wyłączyła. Za nimi rośnie kolejka aut. Turyści w niej trąbią i gestykulują; miejscowi czekają bez dramatu, bo zatrzymać się na rozmowę to tutaj nie przerwa w życiu — to właśnie jest życie. Wąż wykorzystał pauzę, żeby przejść przez ciepły asfalt, dodając scenie jeszcze jedną niespieszną linię.
Nic z tego nie jest wymyśloną satyrą. Każdy, kto jeździł bocznymi drogami Bałkanów, siedział dokładnie w tej kolejce, a obraz staje po stronie dwóch rozmówców — łagodnie i ze zrozumieniem, że patrzący może rozpoznać siebie w każdym z obozów.
Jeden szczegół nagradza bliższe spojrzenie: przydrożna tabliczka z napisem „Privat”, wymalowanym tak, jak naprawdę wyglądają takie napisy na ręcznie malowanych deskach przy lokalnych podjazdach. Pisownia jest zacytowana celowo, razem z błędem — to część dokumentalnego humoru obrazu.
Płótno mierzy 120 × 100 cm, namalowane akrylem; niemal kwadratowy format dobrze siedzi nad sofą, komodą czy łóżkiem. To oryginał w ścisłym sensie — jedno płótno z podpisem Ksenii Derr, bez żadnych reprodukcji.
Jak inne duże obrazy pracowni sprzedawany jest bez ramy: płótno bez blejtramu podróżuje zwinięte w tubie i trafia na krosno w dowolnej pracowni ramiarskiej. Jest dostępny od ręki — darmowa dostawa ze śledzeniem do większości krajów, wysyłka w ciągu kilku dni od potwierdzonego zapytania. Jeśli historia pasuje, ale ściana jest mniejsza, zapytaj o wersję na zamówienie w innym rozmiarze.



